Slub Quinty i Andreasa – czesc 2 (Rijswijk, Delft)


2013-07-09 13:09:00

A oto odcinek drugi.

Kiedy skonczylismy naszą małą sesję zdjęciową, pojechalismy na rynek w stareym Delft. Tak, naprawdę wjechalismy VW busem na sam Rynek. Quinta, niemalże jak królowa, musiała machać wszystkim turystom :) Było dużo deszczu, dużo parasoli, szyby w oknach busa były kompletnie zaprarowane..ale na szczęscie było też duzżo usmiechów!

Ponieważ wszyscy goscie już czekali to moglismy wejsć do srodka. Po tradycyjnym wprowadzeniu Młodych przez ich rodziców bylismy swiadkami bardzo wzruszającej ceremonii. Oboje Quinta i Andreas przygotowali piekne teksty opowiadające historię ich poznania, miłosci i wspólnego zycia. Widziałam łzy na wielu twarzach w tym momencie…

By uspokoić te emocje przed dalszą częscią dnia, swieżo pobrani Młodzi udali się samotnie (ok, prawie samotnie, bo byłam tam też ja i sternik) łodzią do miejsca ich wesela w Rijswijku. Po gorącym powitaniu na brzegu przekroczylismy progi Herberg Vlietzigt, pięknego i przytulnego miejsca. I wtedy doznałam szoku. To miejsce było tak fantastycznie udekorowane!! I wszystkie te dekoracje zostały wykonane przez Quinte i jej rodzine!! Tylko wspomnę: wielkie różowe swinki w slubnych strojach, tysiące serc z podobizną Q&A, kwiaty z bibuły, czarne tablice z zabawnymi tekstami.. Było tam również miejsce z tłem z czerwonych serc, w którym goscie mogli sobie zrobic zdjęcie w smiesznym przebraniu, były jabłka do przegryzki i dużo, dużo wiecej! CUDOWNIE!!

Po pysznym obiedzie (mniam!) impreza się rozpoczęła! I rozpoczęła się kolejna niespodzianką – filmem zrobionym przez Q&A…bardzo smiesznym filmem, który sprawił, że atmosfera sięgnęła zenitu! Również goscie byli bardzo kreatywni. Prawie każda grupa przygotowała jakis skecz, piosenkę, grę lub specjalny prezent dla Młodej Pary! Usmiech nei opuszczał mojej twarzy.

Wszyscy tańczyli, spiewali i swietnie się bawili. Na pewno była to również zasluga bardzo dobrego zespołu, któremu skutecznie udawało się zatrzymać ludzi na parkiecie! A ja, mieszałam się z tłumem, krążyłam dookoła i chłonęłam szczęsliwą atmosferę :)

Niestety wszystko co dobre kiedys się kończy. Łódz przypłynęła po Quintę i Andreasa. Goscie wskazywali im drogę na pomost przy pomocy zimnych ogni. PIĘKNIE!

Drodzy Quinta i Andreas, chciałabym Wam jeszcze raz zyczyć wszystkiego najlepszego! Jestescie cudowną parą i idealnie do siebie pasujecie!

Chciałabym również podziękować wszystkim przyjaciołom i rodzinie Q&A za bardzo ciepłe powitanie. Spędziłam z Wami miły czas i na końcu tego długiego dnia czułam się jak jedna z Was! Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy!